Jump to content
AKCJA REKLAMOWA - REKLAMUJ I WYGRYWAJ ×
  • Treść wyszukiwania
    Search In
    • More options...
    Find results that contain...
    Find results in...
  • Sign Up
Logowanie za pomocą nazwy wyświetlanej zostało wyłaczone. Prosimy o logowanie się za pomocą adresu e-mail.

Skarb kibica – IEM Katowice 2021 CS:GO

Counter-Strike: Global Offensive

Recommended Posts

  • Owner

Gdy mówimy o Intel Extreme Masters, pierwsze co przychodzi nam na myśl, to wypełniony po brzegi katowicki Spodek. No cóż, takiego widoku nie doświadczyliśmy i w ubiegłym roku, i nie doświadczymy także w tym. Nie zmienia to faktu, że ciągle mówimy o niezwykle prestiżowej imprezie CS:GO, która tym razem przenosi się z konieczności do przestrzeni internetu. W całej tej nieprzyjemnej sytuacji jest przynajmniej jedna dobra wiadomość – wszystkie drużyny uczestniczące w zmaganiach przebywają obecnie na Starym Kontynencie, co rzecz jasna umożliwi rywalizację z udziałem formacji z całego globu, w tym także tych zza oceanu. Jak będzie wyglądał IEM 2021? Kiedy zagrają Polacy? Kto jest faworytem imprezy? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w naszym skarbie kibica.

 

image.png.d52c6123f77ef43db29ac5ac7a6bb2f0.png

 

 

image.png.e68d56f9cb92a9c8378243eb43aa6a2b.png

image.png.e482ef46062633fe1a9bc1b9a8758a2b.png

image.png.036fc0a8a62fc341d9cd7642bd35d8c0.png

 

 

image.png.917ce9e343c2d269b7df129aee5bae38.png

image.png.b69bed34438a815523ea4cf3f66d1a33.png

 

 

image.png.2fc8ac7c59a7b451b3bea5437f4e5320.png 

 

Wybierając trzech najpoważniejszych kandydatów do sięgnięcia po tegoroczne trofeum poszliśmy nieco na łatwiznę, ograniczając się do aktualnego top 3 rankingu HLTV. Ale czy dałoby się wskazać lepszy tercet? Naszym zdaniem nie, bo Natus Vincere, Astralis oraz Team Vitality to bez wątpienia największe pewniaki lutowych zmagań. Zacznijmy więc od broniących tytułu zawodników z Rosji i Ukrainy – ci znakomicie rozpoczęli bowiem 2021, wygrywając wszystkie zawody, w których wzięli udział. Pierwszy sukces stał się udziałem NAVI jeszcze w styczniu, gdy formacja Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva sięgnęła po najwyższy laur w ramach światowych finałów BLASTA. Wydarzenie to nie przeszło bez echa w esportowym światku, wszak reprezentanci regionu CIS zgarnęli niebagatelną nagrodę wynoszącą 600 tysięcy dolarów, w wielkim finale nie zostawiając większych złudzeń Astralis. NAVI miało na tyle luzu, że podczas drugiej mapy skorzystało ze swojego szóstego gracza, Valeriiego „B1Ta” Vakhovskyia, którego obecność w mniejszym lub większym stopniu przyczyniła się do gładkiej wygranej na Inferno. Za dwunarodowościową ekipą także udana inauguracja nowego sezonu rozgrywek spod szyldu BLASTA. W ramach fazy grupowej wiceliderzy światowych tabel wygrali wszystkie mecze i pewnie awansowali na wiosenne finały.

 

Astralis potrzebowało nieco czasu, by po zawirowaniach kadrowych wrócić na właściwe tory, jednak nie sposób zauważyć, że duńska formacja w końcówce ubiegłego roku wrzuciła już piąty bieg i wskoczyła na poziom nieosiągalny dla większości konkurentów. Łupem ekipy ze Skandynawii padły przecież kolejno ESL Pro League Season 12: Europe, DreamHack Masters Winter Europe czy IEM Global Challenge. Sukcesy te musiały sprawić, że drużyna z północy Europy ponownie zameldowała się na fotelu liderów prezentowanego przez HLTV rankingu drużyn CS:GO. Po świątecznej przerwie Astralis nie nawiązało jednak jeszcze do formy z jesieni. Wspominaliśmy dotkliwą porażkę w finale BLAST Premier: Global Final, ale do tego trzeba dołożyć także zaskakujący brak awansu na wiosenne finały cyklu – Emil „Magisk” Reif i kompani zajęli bowiem dopiero trzecie miejsce w swojej grupie, ustępując i BIG, i Ninjas in Pyjamas.

 

Najwięcej wątpliwości przysporzył wybór trzeciego głównego faworyta IEM-a. W redakcyjnym gronie po niełatwych dywagacjach zdecydowaliśmy się postawić na Team Vitality, choć rzecz jasna w pamięci mieliśmy fatalny występ francusko-belgijskiej drużyny na BLAST Premier: Spring Groups 2021, gdzie Mathieu „ZywOo” Herbaut i spółka przegrali oba mecze, urywając tylko jedną mapę Evil Geniuses. Niemniej należy pamiętać, że popularne Pszczoły wystąpiły na wspomnianym turnieju bez Dana „apEXa” Madesclaire’a, który to jednak ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych, że jest gotowy na powrót do gry po krótkim odpoczynku i weźmie udział w nadchodzącej imprezie. Być może to jego obecność na serwerze była kluczowa, gdy TV w grudniu sięgał po mistrzostwo europejskiego IEM Beijing czy jesiennych finałów BLASTA.

 

 

image.png.6355e5cc76f0bf20f52dd61b1f7c1bf1.png

 

Rok 2020: bez Polaków w turnieju CS:GO na IEM Katowice. Rok 2019: identyczna sytuacja. 2018? Mamy polskie Virtus.pro, które żegna się ze zmaganiami po dwóch spotkaniach. Nic więc dziwnego, że każdy narodowy akcent w imprezie kojarzonej ze stolicą Górnego Śląska to dla nas wydarzenie niemałego kalibru. W związku z tym do drużyn wartych uwagi wrzucamy przede wszystkim Wisłę All in! Games Kraków, bo będzie to z pewnością piątka, której poczynaniom kibice znad Wisły będą przyglądać się z największym zaciekawieniem. Przed reprezentantami krakowskiego klubu sportowego jednak niełatwe zadanie – najpierw trzeba przebrnąć przez fazę play-in, która nie wybacza błędów.

 

Na Wiśle polskie akcenty w turnieju się nie kończą. Oprócz Białej Gwiazdy pod polską flagą (najprawdopodobniej) wystąpi też Mateusz „mantuu” Wilczewski. Najprawdopodobniej, bo gracz OG posiada przecież podwójne obywatelstwo, a kwestia z którą narodowością bardziej się identyfikuje, jest kwestią niemałego sporu. Niemniej możemy założyć, że Wilczewski zaprezentuje się w biało-czerwonych barwach, wszak na taki ruch zdecydował się już podczas niedawnego cs_summit. W każdym razie OG i tak warto obserwować, bo to drużyna, którą stać na niespodzianki.

 

Skoro o niespodziankach mowa, to kilka zdań należy się też Virtus.pro, które w opinii wielu może przywdziać łatkę czarnych koni tegorocznego IEM-a. Wielonarodowościowej piątce daleko obecnie do drużyny, która wzbudzała wśród kibiców głównie śmiech zmieszany z pobłażaniem. Dziś VP to znów solidna marka mająca na koncie kilka sukcesów. Te ostatnie to między innymi triumf w drugim sezonie Flashpointa, podczas DreamHack Open December czy na rozgrywanym już w bieżącym roku cs_summit 7. Żadna z wymienionych imprez nie była może tą z najwyższej półki, ale na pewno dodała Virtusom sporo pewności siebie przed zbliżającymi się wyzwaniami.

 

 

image.png.9204f488df9aaf6587729662df9e9a34.png

 

Od 2016 katowickie zmagania CS:GO przybrały nazwę Intel Extreme Masters. Od tego czasu po dwa mistrzowskie tytuły zgarnęły Fnatic oraz Astralis. Szczególnie istotny był sukces odniesiony przez Duńczyków w 2019 roku, kiedy katowicka impreza legitymowała się rangą Majora. W zeszłym roku NAVI nie pozostawiło złudzeń G2 Esports, pokonując swoich konkurentów 3:0. Dla samego widowiska życzylibyśmy sobie w tym roku „nieco” bardziej zaciętej rywalizacji, może nawet takiej jak w 2018, gdy Fnatic rozprawiło się z FaZe Clanem dopiero po pięciu mapach.

 

image.png.2e6e72d4de34f077ecac967f4e4f4c01.png

 

 

image.png.45436fb60d80bc8275489628eb6dea68.png

 

image.png.79f011fe33cfd72d9a10f0544f1ffcbf.png ESL.TV Polska

 

 

image.png.265bd84ad1f95f76f6db8f67a51a370e.png ESL.TV

 

 

Źródło: cybersport.pl

 

  • Thank you! 1
Link to post
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.